
to na koniec ja!
Ten event potraktowałem jako mój kolejny i nie ostatni (next event GG).
Jedynie co fajne to to, że od dłuższego czasu jechaliśmy paczką (razem z vanloockiem).
Na dodatek jak obliczyłem to ostatni raz byłem na tym stylu muzyki elektronicznej 2 lata temu (miła odmiana po techno, schranz, minimal).
Wejście jak na każdym innym evencie, atmosfera też.
Jedyne co zaobserwowałem zaraz po wejściu to kiepskie naglośnienie. Jak z cieńkiego podżędnego eventu

(takiej kichy to nawet na euforii niema).
Jak by nie było fajna muza może czasem przynudzali ale było ok.