Będzie długo:
U mnie zaczęło się w 2009 roku i chociaż znałem wcześniej z radia utwory ATB, Milesa, czy często grane w RMF "Let Go" van Dyka nie miałem pojęcia, że istnieje taki gatunek jak trance. Wszystko zaczęło się od podłączenia mnie do globalnej sieci, zwanej internetem, a więc w 2007 roku, o ile mnie pamięć nie myli. Do tego czasu moje zainteresowanie muzyką ograniczało się do słuchania Zetki i RMF-u (tylko te radia zdawały się atrakcyjne dla ucznia kończącego szkołę podstawową) i ewentualnie przegrywania utworów od znajomych. Gdy cywilizacja dotarła również do mnie zaczęło się poszukiwanie utworów w sieci, gdzie natrafiałem na kawałki nieznane z wyżej wymienionych stacji. Zbiegło się to w czasie z promowaną przez Radio Eska serią imprez Hity na Czasie transmitowanej również w TVP. To dzięki temu natrafiłem na Eskę zaczynając słuchać jej coraz częściej. Podczas jednego z pobytów w Warszawie zacząłem szukać w radiu na telefonie stacji muzycznych, z muzyką zbliżoną do Eski. Tam natrafiłem na stacje RMF Maxxx i Planeta FM. Wiosną 2008 roku to namiętne szukanie utworów z tych stacji. Bardzo polubiłem zespoły takie jak Sylver, Milk Inc, Lasgo, ale właściwie nie wiedziałem, jaki typ muzyki grają. Wpisałem więc nazwy tych zespołów w wikipedię. Wyszło na to, że grają vocal trance. Zacząłem więc szukać utworów z tego nurtu, a że zbiegło się to w czasie z popularnością In & Out Of Love Armina i czasami, gdy miałem dostęp do telewizji muzycznych takich jak Viva czy 4fun TV grających wówczas sporo utworów z pogranicza dance, house i trance. Tak zacząłem powoli wkraczać w trance. Pierwsze utwory to "In & out of Love" i "Unforgivable" Armina, "Radio Crash" i "Made of Love" Corstena, czy nowe wersje "Take Me Away" 4 Strings i "For An Angel" van Dyk'a. W wakacje 2009 miałem na mp3 kilka trance'owych utworów. Pierwszy ASOT, co do którego słuchania jestem pewny to 420, aczkolwiek możliwe, że były 1 lub 2 epizody wcześniej (nie pamiętam). Zacząłem słuchać kilku innych radio show, przede wszystkim TATW i kupować DJ-Magi. Pamiętam, że trance wciągnął mnie szybko, bo na podsumowanie drugiej godziny roku 2009 (ASOT 436) w Wigilię(!) DI.FM było włączone. Również Yearmix 2009 wciągnął mnie niesamowicie, a po celebracji 450 ASOT'a mój zasób wiedzy na temat tej muzyki był już spory.
morał: Dzięki Esce też można wyjsć na ludzi