Pomógł: 9 razy Wiek: 23 Dołączył 531 dni temu Posty: 1055 Skąd: Skierniewice
Wysłany: 23-01-2012, 21:20
Paul Vinitsky - Invincible
Paul Vinitsky - Invincible
Release: 05.09.2011 Label: Vendance
Tracklista: 01. Paul Vinitsky - Unlucky Line (03:50) 02. Paul Vinitsky & Meital De Razon - For This Love (05:06) 03. Paul Vinitsky & Kate Walsh - Me & You (03:52) 04. Paul Vinitsky & Ruma - Two Worlds (03:23) 05. Paul Vinitsky & Loona - Say No (05:10) 06. Paul Vinitsky & Khashassi - Invincible (05:19) 07. Paul Vinitsky & Diki - Tomorrow (04:32) 08. Paul Vinitsky & Lizzie Curious - Hypnotised (04:41) 09. Paul Vinitsky & Diki - I'm Alone (04:57) 10. Paul Vinitsky & Marta Lay - Heaven (04:10) 11. Paul Vinitsky & Lo-Fi Sugar - All I Know Now (05:35) 12. Paul Vinitsky - Me & You (Singing DJ) (05:28) 13. Paul Vinitsky - Believe In Us (04:50) 14. Matt Springfield & Paul Vinitsky - Things I've Said (Bonus Track) (04:13) 15. Various - Invincible (continuous DJ mix) (01:04:47)
Byłem lekko zdziwiony, że brak jest nawet tematu na tym forum o albumie rosyjskiego Trance-House producenta, który zdaje się mieć zadatki na szturm rynku Kojarzę go osobiście głównie za sprawą remixu do "Wait Until The End", oraz ujmującej tegorocznej produkcji All I Know Now; za odsłuch tego wydania zabrałem się więc najszybciej jak mogłem. W moim guście można dokonać tutaj jasnego podziału na utwory wybitne i słabsze. Ku mojej uciesze - tych pierwszych jest o wiele więcej. Bardzo podoba mi się wyczucie melodii Paula; niemal każda następna produkcja z tej płyty ma w sobie inną, aczkolwiek wciąż ujmującą kompozycję. Pochwalić też trzeba wokale. Strzałem w dziesiątkę było zaangażowanie Lo Fi Sugar i Diki - ich barwy głosy wywołują ciarki na najdalszych krańcach moich pleców. Jeśli pytacie o styl... Swoista mieszanka, lecz przeważa w niej typowy progresywny trans. Mimo to fani odcieni house czy uplifting również znajdą coś dla siebie, choć nie ukrywam że odcienie te był tymi ciemniejszymi, jeśli mówimy o tym albumie. Tu też przechodzimy do wad, których nie sposób przemilczeć. Koneserzy dźwięków i skrajnych syntetyzacji mogą (a nawet będą) zawiedzeni. Oprócz kilku charakterystycznych brzmień Rosjanina, paleta dźwięków jest skromna. W kilku miejscach można się także dosłuchać dysonansu... jest to dowód, że są miejsca gdzie komercja nie dotarła, jednak niektórym, w tym i mi, ciężko przejść obok tego faktu obojętnie. Mimo tych minusów, jestem bardzo uszczęśliwiony, że w końcu mogłem przesłuchać dokładniej, w jakim kierunku zmierza ten aftercoming producer, jak to byśmy pewnie a ASOT usłyszeli. Początek nie napawał optymizmem, jednak główna część propozycji Paula po prostu mnie zauroczyła. Jeśli ktoś woli zapoznać się najpierw z klimatami albumu, to polecam utwory All I Know Now, Me & You (w obu wersjach), Two Worlds i I'm Alone, które oprócz tego, że są najlepszymi z obecnych na krążku, to dodatkowo są według mnie definicją stylu autora ze Wschodu. Z kolei lubującym się w bardziej wyszukanych klimatach, polecam Tomorrow oraz Hypnotised, a więc małą próbkę tego, że stać tego pana także na kreatywność. Pomyłek wypisywać nie będę bo nazwał bym to po prostu niedoróbkami, które na tym poziomie mogą się zdarzyć... Cóż, może nawet powinny - mamy przynajmniej pewność, że nie jest to robota producentów-cieniów W moim prywatnym rankingu albumów, który powoli zaczął człapać się do przodu (aż boje się myśleć, że pozostało mi do oceny jeszcze 14...) Paul Vinitsky za swój album Invincible otrzymuje wysokie 8.5, co na ten moment daje mu miejsce na najniższym stopniu podium (i nie widzę kandydatów, którzy mogliby go stamtąd zepchnąć). Z czystym, zauroczonym sercem słuchacza, polecam i zachęcam do odsłuchu!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum