Album jest genialny. Cały dzień go dzisiaj wałkuję. Wspaniały jest klimat panujący na nim. Praktycznie nie ma słabych utworów, jedynie From my heart, który nigdy mi się nie podobał, i Light nie pasujący do tego albumu. Ale Evil machines forever, A new begining, Knor, Kofola, In russia vodka drinks you i Kaboom to mistrzostwo.
Płyta roku, chyba nic nie może jej pobić. Mam nadzieję że zostanie wydana w Polsce, na razie żadnego info