Armin van Buuren
FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Leon Bolier - Streamlined 2011: Tunis
Autor Wiadomość
Kabra 



Pomógł: 17 razy
Wiek: 23
Dołączył 1041 dni temu
Posty: 1344
Skąd: Zawiercie
Wysłany: 13-09-2011, 20:30  


alex92 napisał/a:
A jest juz zmiksowana wersja tej kompilacji , bo miala byc pare dni poznie , a chyba dalej jej nie ma :P

Jest, dostajesz ją jak kupisz cały album.

Audiojelly - 8,99€
Junodownload - £10.99
Trackitdown - 11.89$
 
 
 
 
 
Siveen 
Hala Madrid!



Pomógł: 1 raz
Wiek: 20
Dołączył 1058 dni temu
Posty: 338
Skąd: Zduńska Wola/Poznań
Wysłany: 19-09-2011, 13:12  


Na nową kompilację Leona czekałem od pierwszych zmianek na ten temat na jego twiterze. Po jego genialnych albumach i równie genialnej kompilacji Streamlined 2009 czekałem na jej następce z niecierpliwością.

Pierwszą płyte otwiera genialne Intro od samego Boliera, świetne sample wokalne , kapitalna mroczna atmosfera i oczywiscie "bolierowska" melodia . Mind Game to kolejny kawałek w którym uświadczymy kobiecego głosu, tutaj mówionego , a robi on niesamowity klimat chyba najmroczniejsza produkcja na kompilacji , a że ja bardzo takie klimaty lubie w szczególnosci z tego rodzaju wokalem to jestem w niebie. SĂËlsetur to dalej mroczne progresywne klimaty , bardzo fajna melodia ciągnąca się przez cały utwór to największy plus. Remix Leona do Ciro od Museartic to absolutnie mistrzostwo , fenomenalny track w którym klimat urywa 4 litery. Po tym fenomenalnym początku następuje upadek klimatu ale całe szczęscie chwiolowy, Reykur kompletnie do mnie nie trafia nie jest jakimś mega złym numerem ale nie wpasował mi kompletnie w klimat początku. The Walk również nie przypada mi do gustu jakoś specjalnie , chociaż te sapmle wokalne bardzo mi sie podobają. Hit Back od Inpetto daję już radę , ale Night Vibe już wogóle mi nie pasuję na plaży w jakimś barze tak ale tutaj nie. No ale w końcu ten słaby fragment mija ( wyjątek Hit Back ) i wita nas kawałek Wojciecha Delays , ze swoim świetnym basslinem i bardzo fajnym pianinkiem w breaku. Kolejna produkcja również od polaka tym razem Apple One to jedna z moich ulubioncych produkcji na Cd1 , Start A Fire to kawał świetnej muzyki , piękny break i miażdżący moment po , serducho się cieszy że mamy takich zdolnych producentów. Takim sposobem dochodzimy do najlepszej produkcji na Cd1 H2O Boliera, kawałek przegenialny. Kapitalny Bolierowski klimat , znowu niesamowite wykorzystanie wokalnych sampli, i przegenialny motyw skrzypiec. MIAZGA. Matthew Peterson i jego Mr.Who to kolejny trzymający kawałek nie ma w nim nic nowego ale ma swój urok i ewidentnie poskakał bym przy tym na jakimś evencie bo ma mego pozytywną fajną energie. Butterfly to jeden z niewielu kawałków który nie przypadł mi na Phantasmie Boliera tutaj remiksuje go dla mnie odkrycie roku Raneem. I choc ten denerwujący motyw to... track jest fenomenalny, wycisnał chyba z tego kawałka w tym remiksie wszystko co sie dało jest coś takiego w tym kawałku co wciąga niesamowicie brawo. Remix Orjana do La Belly od Fingerling to kolejny wyśmienity numer chyba mój numer 2 na Cd 1 , piękny wakacyjny klimat , ciepła energia , znowu niesamowicie pasujące do klimatu utworu sample vokalne, Orjan w tym roku nie zwalnia. Szkoda że ten kawałek nie wyszedł wcześniej bo moim zdaniem mógł by być hymnem tegorocznego lata dla wielu osób. Ruben de Ronde Timide (Andrew Raynel Remix) to track jak dla mnie dobry ale bez szału czegoś brakuje , jest moc i na parkicie robił by wrażenie ale tutaj nie wiem, narazie się nie przekonałem na pewno posiada bardzo ładny break ale główny motyw jest trochę za bardzo w stylu W&W za którymi nie przepadam. Ignition od belgijskiego duetu Snatt & Vix również posiada podobny motyw ale bardziej do mnie przemawia choć jakoś za bardzo zwalnia cały mix bo bardzo energetycznym Timide. Tylko solidnie ale to chyba miała być chwila oddechu przed finałem Cd1. A w tym finale Leon kolejny raz pokazuję że robi bardzo różnorodne i pomysłówe produkcje. Vengeance Vengeance jest trackiem który musi zabijać na parkiecie, niesamowicie wykorzystane sample z kultowej wręcz kwesti z Pulp Fiction i potężna moc. Mocne zakończenie świetnej choć troszkę nie równej (mówię tu o trackach 5,6,8) pierwszej płyty.

Drugą płytę rozpoczyna remix Leona dla Sied Van Riela do jego najlepszego kawałka moim zdaniem czyli Rush , remix który bardzo pozytwnie mnie zaskoczył myślałem że Leon zrobi z tego taką mocniejszą wersję orginału polaną swoim sosem a powstał bardzo fajny progres która fajnie rozpoczyna Cd2. Timezone od Sandera to dobitny przykład tego że większość trancowych producentów (głównie największych wytwórni np. Armada) nie poszukują nowych wokali a nawet jak znajdą coś ciekawego sprowadzą to na poziom pop trancu. Tutaj pan Doorn stworzył najlepszy wokalny track roku jak narazie. Wokal jest po prostu niesamowity, moment nakładanie się męskiego i damskiego wokalu w breakdownie CUDO, do tego bardzo fajna melodia, i ten doornowy styl. Zdecydowanie jeden z najlepszych utworów roku. Ostatni polski akcent na tej kompilacji to Astrarium od Mario Ayuda & Chris Callado i zdecydowanie najlepszy. Piękny utwór bardzo fajna melodia , potężny break i to wrażenie trancu sprzed lat jakie mam słuchając tego utworu. Diederick van Loo - Expose no tutaj to na pewno pan Bolier maczał palce. Melodia w jego stylu aż wali po uszach w kawałku który trzyma poziom, bardzo lubię takie brzmienie. Jezusie co ten Bolier zrobił selekcje tracków MISTRZ. Shores Of Infinity jest kolejnym utworem z przepięknym breakdownem na Cd2. I znowu czuć Boliera ale co z tego mi to bardzo pasuję , kolejny kapitalny utwór. Ellipse od Eden to kawałek w którym troszkę nie wykorzystano potencjału. Motyw główny jest świetny ale pozatym cała otoczka jakoś mi nie odpowiada , no i brakuję mocy, kawałek średni. Staircase od Boliera to wariacka odmiana tego producenta. Kapitalny taki jak dla mnie zwariowany motym główny razem z basslinem musi robić niezłe spustoszenie na parkiecie. Moonlight od Mike Saint Julesa to drugi kawałek wokalny na tym Cd, tutaj czuć trochę Streamlined 2009 troszkę mroczniej , bardziej tajemniczo , ładny wokal dla mnie miód. Refren wręcz porusza. No i wreszcie doszliśmy do kawałka na tym cd, który mi się po prostu nie podoba. Onixia od Sensi & Damian Wasse'a jest troszkę za bardzo przekombinowany, pozatym nie lubie takich egipskich dźwięków w breakdownach. Sam motyw też jakiś taki nie wpasujący się w reszte no i jeszcze ten mocarny bassline który tutaj mi nie pasuję. Miałó być epicko a wyszło troszkę dziwnie, jakby nic nie trzymało się kupy. Może mam takie wrażenie bo reszta utworów trzyma niebotyczny poziom? Nie wiem. W każdym razie w innym zestawieniu pewnie by mi zasmakował , baaa w asocie ten kawałek był by dla mnie pewnie gwiazdą. Nuera - Imagine przywraca jak dla mnie poziom. Tak romantycznego i piękno breakdownu dawno nie słyszałem. Troszkę szkoda że Nuera nie zrobił z tego upliftu bo mogło wyjść coś przeogromnego a tak to jak dla mnie to wyjście z breaka w stylu Simon Pattersona jakoś zabija klimat breaka. Czepiam się bo to i tak czołówka tego roku. Cudownych breaków ciąg dalszy Overture od Dave 202 & Dave Emanuela to utwór bardzo dobry w takim klasycznym brzmieniu z pięknym breakdownem, moment wyciszenia CUDO. Ale też czegoś mi brakuję więc jest tylko bardzo dobrze. Na kawałek Vast Vision czekałem z niecirpliwością gdy zobaczyłem go w trackliście, miałem ogromnę nadzieję i się nie zawiodłem może nie jest to genialne Contact z SL'09 ale jest też cudnie. Disruption ma niby prosty motyw główny ale ma w sobie coś tak przejmującego że razem z pięknymi bolierowymi dźwiękami , przepięknym breakiem i idealnie pasującym basslinem bo breaku jest dla mnie w ścisłej czołówce tegorocznych utworów. War Of The Wards przepiękny mroczny track z Phantasmy tutaj zamieniony w bardzo poprawny uplift przez Holdena. Bałem się że wyjdą flaki z olejem ale się myliłem jest dobrze. Tym oto sposobem dochodzimy do najlepszego kawałka na całej kompilacji jak i w tym roku , dochodzimy do kawałka który będzie dla mnie tym czym był Contact od Vast Vision na ST'09. Free Fall od Raneem miażdzy , niszczy , zabija CUDO. Są podobieństwa do Symphonici Kandiego ale co z tego. Melodia jest tak genialna żę... brak słów. Jeszcze ten bassline..... Yesterday Eve to drugi najlepszy track Leona na kompilacji obok H2O. Czysty piękny styl Boliera. Kolejne CUDO. Mam wrażenie że to taki fallow up to Ocean Drive Bulevard czy Elysian Fields. Dzieło zniszczenia na koniec dokonuje Cape Town kawałek ktorym Leon wreszcie zwrócił na siebię uwagę większej liczby słuchaczy dzięki jego setowi na Asocie 500. Być może dzięki temu niektórzy docenią także resztę twórczości tego Geniusza z Holandii.

Kompilacja GENIALNA , oczywiście jest dla mnie parę słabszych numerów ale co z tego zdecydowana większość to coś pięknego. Lubię takie kompilacje w których autor zwraca uwagę tylko na to czy dany utwór jest dobry a nie na to czy jest od znanego producenta lub od jakiegoś młodej "gwiazdy" z wytwórni w której się wydaje a która trzeba promować. Leon kolejny raz odkrył parę fajnych nazwisk. Ale największy plus to to że kompilacja jest spójna nie jest zbiorem nie pasujących do siebie tracków które trzeba promować bo ktoś z góry nam nakazuję. Wszystko trzyma klimat i styl całości. Leon Bolier Man Of The Year 2011. :-) OCENA 5/5.

p.s. Leon zapowiedział rozpoczęcie prac nad nowym albumem po ukończeniu tej kompilacji. Nie mogę się doczekać. :-)
_________________
All-time favourite: Airbase - Escape
LAST.FM: http://www.lastfm.pl/user/PeterwhitePL
"Wielu komercyjnych DJ'ów rażąco gra dzisiaj muzykę pop. Są oni w niemożliwej sytuacji, chcą zostać wielkimi i bogatymi gwiazdami a przy tym zostać wiarygodni. W czasach kiedy Trance był wiarygodnym gatunkiem, starali się identyfikować z tą muzyką aby wyglądać 'cool' w oczach innych. Od tamtego czasu Trance stracił na wartości a następna generacja klubowiczów myśli teraz, że Euro Pop to Trance. Tak samo dzieje się obecnie w muzyce House." John '00' Fleming
 
 
 
 
 
eQus 
Leon Bolier#



Zaproszone osoby: 3
Pomógł: 28 razy
Wiek: 18
Dołączył 697 dni temu
Posty: 2042
Skąd: Koszalin
Wysłany: 22-09-2011, 21:46  


Świetna ta kompilacja Leona ;) Wiadomo były utwory słabsze i te lepsze , tutaj lepszych było sporo sporo ! Bardzo dobra robota :ok:
_________________
 
 
 
Profil Facebook
 
 
yarkee 



Pomógł: 1 raz
Wiek: 30
Dołączył 678 dni temu
Posty: 3232
Skąd: Głogów
Wysłany: 06-10-2011, 10:40  


Leon stworzył fajny klimat tą tracklistą :ok: Osobiście bardziej podoba mi się CD2, CD1 pierwsze kilka utworów mi nie podeszło, :/ później zaczęło się rozkręcać i już dobrze było do końca kompilacji :yupii: Bardzo dobrze się słuchało :music: Widać, a raczej słychać, że Leon trzyma wysoki poziom :bravo:
_________________

 
 
 
 
 
Kendziooor 
Raczej nie hrabia :P



Pomógł: 9 razy
Wiek: 23
Dołączył 531 dni temu
Posty: 1055
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 28-01-2012, 19:04  


Leon Bolier ostatnio mocno zmienia swój styl. Zamiast czystej melodycznej energii transu, częstuje nas coraz częściej wyszukanymi klimatami i dźwiękami. Słychać to także na tej kompilacji - w utworach z udziałem Leona lub bez niego. Jako wielki fan jego wcześniejszej twórczości powinienem się tym faktem smucić, ale... Streamlined 2011 pokazuje zupełnie odwrotną tendencję. To CD1 uwiodła mnie dużo bardziej, a zwłaszcza jej pierwsze kilka utworów, które tworzyć mają głównie mroczny nastrój. Trzeba też zaznaczyć, że pojedynczo mają dużo mniejszą siłę rażenia - dopiero zebrane w jednym miejscu jako kompilacja, potrafią opanować umysł. Popołudnie pierwszej płyty to troszkę mocniejszy, cieplejszy powiew muzyki, co zepsuło dotychczasową niesamowitą aurę. CD2 zabiera nas w podróż po melodycznych bombach, czyli utworach, jakimi nie raz raczył nas Leon obdarowywać. Początek zapowiada się na prawdę dobrze, pierwsze kilka propozycji to poezja dla uszu. Choć wyróżniłbym tu więcej produkcji, to niestety druga część kompilacji Tunis porwała mnie w mniejszym stopniu. Może dlatego, że znałem już sporą część tracków wcześniej? Może dlatego, że na tej CD pojawiają się bardziej znane nazwiska? Nie wiem, wiem jednak że druga odsłona przegrywa z pierwszą. Jest jedna rzecz, która mnie przeraża... bystrzejsi pewnie się domyślili - nie mówię nic, o utworach samego Leona? Przypadek? Bynajmniej nie. Na składance jest ich 9, a więc ponad ćwiartka - żaden z nich niestety mnie nie zauroczył. Wyjątkiem jest Capetown, które znałem wcześniej, toteż nie wywarło na mnie takiego wrażenia. Pozostałe, choć w różnych stylach i remixach, nie mają zbyt wielu atrybutów, by się podobać.
Nie warto wymieniać wszystkich lepszych części obu dysków: znalazł się dobry polski akcent (Wojciech Tuszyński - Delays), melodyczna bomba (Sensi and Damian Wasse - Onixia), czy dobrze znany mroczny Purple Haze - Timezone. Gratuluję, ponieważ ta kompilacja jest naprawdę udana. Dobór kawałków wręcz niesamowity. Ocena: 8.9, czyli tuż za ISOS9 (tylko i wyłącznie dlatego, że składanka Duranda była dużo łatwiejsza do przyswojenia, a nie odstająca poziomem). Po cichu liczę, że holenderski autor Streamlined jeszcze wróci do lat swoich świetności. :)
_________________
Trust. Religion. Allocation. Nature. Calling. Emotion.
 
 
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group -
Template modified by Joy & han350.

Regulamin | Faq | Statystyki | AsotOnly - Facebook | Kontakt




Leading Trance Radio Player
RadioTuba.org

Strona wygenerowana w 0,48 sekundy. Zapytań do SQL: 10