Pomógł: 9 razy Wiek: 23 Dołączył 531 dni temu Posty: 1055 Skąd: Skierniewice
Wysłany: 26-01-2012, 17:16
FRONT - My Past Life
FRONT - My Past Life
Release: 07.11.2011 Label: COF Recordings
Tracklista: 1. Angels & Demons (8:03) 2. 2010 (8:17) 3. Siberia (8:49) 4. Illuminate (6:25) 5. Seagulls Shout (6:30) 6. My Winter (7:39) 7. Eternity Shine (8:08) 8. My Past Life (6:44) 9. In Memories Of You (6:39) 10. Falling Angels (6:45) 11. Causing Desire (8:41) 12. Burning Oxygen (6:21) 13. Seven Winds (6:15) 14. No Time To Back (7:52) 15. My Past Life - Dj Mix (Mixed By Progressence) (55:20)
A może by tak coś undergroundowego? Nie jestem specem w wyszukiwaniu takich pozycji, jednak przeznaczenie sprawiło, że taka właśnie wpadła w moje ręce. A wszystko zaczęło się od audycji Rogera Shaha, którą otworzył tytułowy utwór tego krążka. Pierwszy odsłuch wziął mnie po prostu do nieba, od dawna nie słyszałem tak soczystego trensiwa. A od tego było już tylko krok, by zaopatrzyć się w wydanie nieznanego mi dotąd producenta FRONT. Pierwsze co przykuło moją uwagę, już na samym początku - jest to bardziej duże wydanie niż album, wszystkie utwory są w pełnych wersjach (z wejściem i wyjściem dla DJi), rzadko spotykana dziś sprawa. Duża większość materiału to uplifting, lecz bardzo przyjemny w odbiorze - przesiąknięty klimatycznymi kompozycjami melodycznymi oraz budową niespotykaną raczej w cotygodniowych łupankach drugiej godziny Armina. Trzeba jednak przyznać, że między poszczególnymi trackami płyty różnice są kosmetyczne i po pewnym czasie odsłuchu może się to po prostu znudzić. "Tylko" przyjemny klimat trwał do połowy, kiedy to wkroczył wspomniany już przeze mnie hit My Past Life. Utwór perfekcyjny pod każdym względem. Jest lekki, aczkolwiek podniosły. Buduje napięcie, wchodzi w wytłumiony breakdown i... nie ma słów którymi mógłbym opisać, co dzieje się z moją głową gdy wkracza ta gitara. I te pady w tle; wszystko skrojone na miarę. Mam nadzieję, że to cudo będzie miało swój własny release jako singiel bądź EPka, bo chce to umieścić na mojej liście TOP roku 2012. Moją opinię podniosło też progresywne zakończenie - Burning Oxygen i No Time To Back pokazują, że artysta potrafi zmienić styl, pozostawiając jednak w muzyce iskrę do mrożących klimatów. Ach, byłbym zapomniał, o wokalach możecie tutaj zapomnieć (no może z wyjątkiem świetnego Fallen Angels, gdzie pojawia się jakiś sampel męskiego głosu). Propozycja w sam raz dla fanów melodycznych, klimatycznych i nie banalnych upliftingowych kreatur. Pierwsza połowa to historia tylko w takim stylu, ale nawet obecność obok siebie tych produkcji sprawia, że wszystko łączy nam się w całość - niesamowita sprawa. Winter Life może być sztandarowym przykładem tych rytmów. Myślę jednak, że fani transu jako takiego również nie będą zawiedzeni. Ja bawiłem się świetnie, daje temu producentowi zielone światło w podboju mojego muzycznego ja i zostawiam na krążku wysoką, jak na tak skromny debiut ocenę 8.1
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum