Przesłuchałem ten utwór dzisiaj z 50 razy i po 50 przesłuchaniach podoba mi się 10 razy bardziej, niż wszystko inne w tym roku
Takiego klimatu oprócz "The Kingdom" Estivy nie ma żadna produkcja w tym roku.
Jednak kolaboracja Leona i Daniela ma więcej energii i jeszcze bardziej chwyta za serce, jest po prostu przepiękna. Tak genialnej melodii nie słyszałem od... no właśnie nie wiem od kiedy. Tu już nie chodzi o ładny breakdown, czy dobrą linię melodyczną... ten utwór po prostu zgniata od środka, masakrycznie przytłaczający, genialny klimat. 100000000000000/10, najlepsza produkcja w tym roku i od kilku lat.