Pomógł: 9 razy Wiek: 23 Dołączył 530 dni temu Posty: 1055 Skąd: Skierniewice
Wysłany: 29-01-2012, 13:51
O albumie myślałem - będzie sporo słabych pompujących wokali, i troszkę ambitniejszych, ciekawszych tracków. Proporcja została zachowana, ale paradoksalnie to te wokale okazały się siłą wydania Cosmitów. Powiedzmy od razu - dobrego wydania. W ich stylu nigdy nie było niczego nadzwyczajnego, ale produkcje tych panów mają w sobie to coś; od razu na myśl przychodzi mi geinalny remix Inside of You czy świetna produkcja Not Enough Time. Swój styl zachowali i tutaj. Z zawartością krążka na pewno trzeba się oswoić, bo dla zatwardziałych trensiarzy to będzie POP. Jest jednak coś charakterystycznego w tym stylu - coś, co nadaje lekkości, klubowego brzmienia i komercyjności jednocześnie - ot taki trio shot. Najlepszy przykład - obie produkcje z Emmą Hewitt; obie melodyczne, przyjemne, nie obciążone tym parkietowym mocnym brzmieniem, ale jednak wciągające. Czy chociażby znana nam już euforyczna Barra, jak widzicie przykłady można mnożyć. Na duży plus moja prywatna ulubiona część albumu, czyli produkcja Over The Rainbow - o podłożu komercyjnego prog-house; widać, że wywiady o różnorodności materiału nie okazały się tylko bezsensownymi paplankami. Jest też kilka pomyłek, zawiedzionych nadziei... Na pierwszym froncie kolaboracja z Arnejem. Technicznie brzmi obiecująco, ale tak deprymującego motywu to kosmos jeszcze nie słyszał. All Around You z Myon&Shane54 oraz Aruną zachwyca nazwiskami, ale niestety tylko nimi, utwór bardzo mdły. Nie wpływa to jednak znacząco na ocenę, wysoką ocenę 8.05 plasując się tuż za debiutem FRONT.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum