Armin van Buuren
FAQ Szukaj Użytkownicy Grupy Profil Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości Rejestracja Rejestracja Rejestracja

Poprzedni temat «» Następny temat
Bobina - Rocket Ride
Autor Wiadomość
buurendj 
Weteran



Zaproszone osoby: 7
Pomógł: 124 razy
Wiek: 23
Dołączył 1087 dni temu
Posty: 8150
Skąd: Łapy
Wysłany: 27-06-2011, 15:16  


Ciekawy album. Spodziewałem się mocniejszego materiału. Jednak mamy do czynienia z lekkimi brzmieniami i dobrymi naprawdę partiami vocalowymi.

Wpadł mi dobrze w ucho utwór "Angel Of The North " w którym spiewa Sabrina Altan . Bardzo ładny głosik. Po raz pierwszy miałem okazję ją posłuchać.

Nie słuchałem przeview, tylko znałem "You Belong To Me" oraz "Lamento Sentimental" Chyba najlepszy tracki.

Z kolei moim najlepszym track'iem jest utwór tytułowy albumu. Świetnie się rozkręca, a tak banalnie podniesiona tonacja w break'u pozwala większe skakanie podczas zabawy.

Ogólnie spodziewałem się czegoś mocniejszego, ale polecam album gdyż dużo jest materiału nowego. Ocena 7/10.
_________________
 
 
Profil Nasza-Klasa.pl
 
Profil Facebook
 
 
Monic87 



Pomogła: 12 razy
Wiek: 25
Dołączyła 626 dni temu
Posty: 3643
Skąd: Kraków
Wysłany: 27-06-2011, 16:21  


Znalazło się na albumie kilka niezłych utworów. Lamento Sentimental to dla mnie zdecydowanie najlepszy z nich :super: Do tego You Belong To Me, Rocket Ride, Pune to kolejne bardzo dobre propozycje :) Nie najgorsze Visible Touch, Let You In oraz Scream Dream. Here Comes The Night na sam początek pasuje, wprowadza ciekawy klimat. Angel Of The North dla mnie nadaje się idealnie do grania w radio, nie moje klimaty :) Caught In The Rain - co to w ogóle jest?! Tak beznadziejnego numeru to już dawno nie słyszałam :/ Album warto przesłuchać, nie powalił mnie może na kolana, ale wypadł na pewno powyżej średniej :) Moja ocena 6,5/10.
 
 
 
 
 
MPC xD 



Pomógł: 17 razy
Wiek: 15
Dołączył 416 dni temu
Posty: 1127
Skąd: Kraków
Wysłany: 27-06-2011, 21:16  


To i ja się zabiorę za opinię:

Here Comes The Night - Bardzo dobry track na wstęp - spokojny, przyjemny, ot taki sobie kawałek :) 8/10
Visible Touch - Po prostu lekkie brzmienia - nic dodać, nic ująć. 7,5/10
You Belong To Me - Głos tej pani, ach... :zakochany: - i to pianino... WYŚMIENITE :choonalert: 9,5/10
Rocket Ride - O tak :choonalert: - najbardziej mi się podoba efekt podniesionej wysokości - najpierw przyspieszenie, a potem MEGA PIER*****ĘCIE :super: - aż nogi same podskakują. Na ASOT 514 zrobił na mnie ogromne wrażenie i tak jest nadal... 9,5/10
Angel Of The North - Jakoś ten utwór nie przypadł mi do gustu. Może to przez vocal, może to przez linię melodyczną... nie wiem :| - może potem się do niego przekonam.
Pune - Egipskie klimaty, hehehe. 8/10
Let You In - Teraz pora na całkiem dobry utwór nagrany z panią Marsz :D - głos wyśmienity. 8/10
Lamento Sentimental - Yeah :choonalert: - ach ta gitara... :zakochany: - można się rozmarzyć. Linia melodyczna bardzo dobra, z pewnością będę do tego wracał. 9,5/10
Caught In The Rain - Jedyne co mi tu wadzi to vocal, który jakoś mi nie podszedł... taki dziwny :/ - moim zdaniem taki kawałek idealnie nadaje się na RMF MAXXX. 6,5/10
Scream Dream - Krótko mówiąc: podoba mi się - wszystkie elementy utworu wspaniale się komponują tworząc taki "mocniejszy pływaczek". 9/10

Podsumowując, miło mi się słuchało tego albumu - szkoda, że tak mało dostaliśmy utworów od Bobiny (tylko 10), ale to zawsze coś :P

Best tracks: Rocket Ride, Lamento Sentimental, You Belong To Me
Średnia ocen: 8.2
Moja ocena albumu: 8.5/10

Ew. sorry za jakieś błędy :]
_________________
The best albums/compilations in my opinion
The best ASOT episodes in my opinion
The best tracks in my opinion
 
 
 
 
 
ulmi 
Tropiciel cerkwi



Pomógł: 5 razy
Wiek: 27
Dołączył 566 dni temu
Posty: 379
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 28-06-2011, 10:43  


krystianr napisał/a:
Po singlu Bobina - You Belong To Me (feat. Betsie Larkin) mam wielkie oczekiwania wzgledem Bobiny


ja również - jak leciał ten kawałek po raz I w ASOt to ktoś dobrze napisał że może zdobyć tytuł TUNE of THE YEAR 2011 ;)

...nadrabiam zaległości i zaczynam słuchac albumu Bobiny ;]
_________________
BORKI 2010 # 105
A STATE OF TRANCE with ARMIN VAN BUUREN
 
 
Profil Nasza-Klasa.pl
 
 
 
buurendj 
Weteran



Zaproszone osoby: 7
Pomógł: 124 razy
Wiek: 23
Dołączył 1087 dni temu
Posty: 8150
Skąd: Łapy
Wysłany: 28-06-2011, 11:02  


ulmi napisał/a:
TUNE of THE YEAR 2011


:D :padam:
_________________
 
 
Profil Nasza-Klasa.pl
 
Profil Facebook
 
 
wojtazz 



Wiek: 21
Dołączył 1079 dni temu
Posty: 254
Skąd: 3city
Wysłany: 28-06-2011, 14:57  


Mam nadzieje,ze zrobi wieksza kariere,niz cwaniak ARTY
_________________
,,Nie cierpie tego gownianego trancu,wszystko jest do bolu przewidziane,breaki,perkusje i te wokale o ekstazie,milosci. To wszystko jest robione,zeby oglupic duza liczbe niewinnych osob,ktorzy sie za dobrze nie znaja, i oczywiscie dla pieniedzy''-Chris Liebing
 
 
 
 
 
KubeK 



Pomógł: 2 razy
Wiek: 21
Dołączył 1087 dni temu
Posty: 146
Skąd: Jarocin
Wysłany: 30-06-2011, 13:31  


Wiec jak dla mnie to szalu nie ma.
Nie jest to rzeznicki album, przyjemny, bardzo ale mogl sie bardziej postarac :)
Chociaz sa pereleczki jak You belong tu me oraz strasznie spodobalo mi sie Visible touch z tego wzgledu ze przypomina samplami niekiedy zespól Safri Duo :D

Ogolna ocena: Mysle ze 7 jest jak najbardziej adekwatna :)
_________________
Balearic Boy ;)
 
 
 
 
RaCmin 
Anywhere but here...



Pomógł: 36 razy
Wiek: 20
Dołączył 930 dni temu
Posty: 4288
Skąd: Oświęcim
Wysłany: 02-07-2011, 13:14  


Bobina - Rocket Ride

No więc, może ocenię i ten album o którym dowiedziałem się dosyć późno, ale jak tylko zobaczyłem, że znajdą się na nim dwa świetne utwory od Bobiny, czyli You Belong To Me oraz Lamento Sentimental od razu zainteresowałem się tym albumem bardziej. I po tych dwóch dobrych propozycjach na start miałem niezły apetyt na więcej, bo owe kawałki na pewno znalazły by się w moim zestawienie na najlepsze w tej połowie roku. No dobra może zacznę od komentowania poszczególnych utworów, chociaż przyznam iż ich ilość, czyli dziesięć to trochę za mało, ale cóż taka była wizja artysty.

01. Bobina - Here Comes The Night Utwór Intro tak można go nazwać od przesłuchania pierwszych sekund. Bardzo dobre wejście klawisza i już robi się świetny klimat na samym początku albumu i to się chwali, przykuć uwagę słuchacza aby nie miał ochotę na więcej. Tutaj to wypadło niesamowicie, gdyż utwór wprowadza w dobry nastrój, chociaż cały jest w raczej tajemniczych i mrocznych klimatach, ciężko było go ocenić, bo jest taki krótki, ale za bardzo dobre wrażenia zasługuję na dobrą ocenę. 7,5/10

02. Bobina - Visible Touch Może niezbyt płynne przejście z utworu pierwszego, ale przecież to nie set, więc nie ma się o co czepiać. Wejście tych bębnów bardzo mi się spodobało i tym bardziej gdy zrobił się niesamowity klimat po wejściu melodii w tle. Oj unosi ten utwór od samego początku i byłem bardzo ciekaw jak się on rozwinie. I muszę przyznać iż już ten drugi kawałek zrobił na mnie duże wrażenie. Gdyż łączy ze sobą wiele elementów i do tego wspomniany tajemniczy klimat oraz bardzo dobry bassline. Nawet się nie spodziewałem, że w rozwinięciu tego utworu może wyjść coś tak genialnego. Urzeka swoją melodyjnością i delikatnymi brzmieniami skrupulatnie łączącymi się z basslinem. Naprawdę produkcja spodobała mi się od pierwszych sekund i nie zawiodłem się. Prawdziwa uczta dla mnie. Zasłużona najwyższa ocena. 10/10

03. Bobina feat. Betsie Larkin - You Belong To Me O tym genialnym kawałku mógłbym dużo pisać. Od pierwszego odsłuchu mi się spodobał i jak na razie w tym roku plasuje się w moim top3 tego roku. Wg mnie wszystko tutaj można znaleźć świetny vocal połączony z beat'em tak że jest to jedno oraz swoisty klimat i oczywiście wykończenie, które unosi w chmury. Wersja albumowa nieco skrócona, ale nie wiele traci, chociaż lubię to świetne wejście na początku vocalem, które tej wersji jest trochę za szybko, ale niesamowity klimat jest ten sam. Uwielbiam ten kawałek, Bobina się postarał i rzecz jasna Betsie Larkin i jej głos. 10/10

04. Bobina - Rocket Ride Dobrych kawałków ciąg dalszy. Tytułowa produkcja, której tytuł całkowicie oddaje utwór. Całość bardzo zwariowana. Pojawiający się zakręcona motyw co jakiś czas bardzo wkręcił mi się na tyle iż siedzi mi teraz w głowie. Po pierwszym odsłuchu można stwierdzić iż to powtarzanie jest nieco nużące i szybko się znudzi. Nic bardziej złudnego gdyż w nieoczekiwanym momencie ten motyw jeszcze bardziej się rozkręca i przyspiesza, co za pomysł. Bardzo mi się to spodobało i to właśnie to siedzi mi w głowie. Aż chce się kręcić w kółko przy tym kawałku. 9,5/10

05. Bobina feat. Sabrina Altan - Angel Of The North Dobrze się zapowiadało chociaż miałem pewne przeczucia iż będzie to utwór w nieco innym stylu. I już po wejściu vocalu stwierdziłem, że miałem rację. Wyszło za bardzo dance'owo jak dla mnie. Takie kawałki mało mnie kręcą i do tego nie pasuję on wgl do poprzednich. No ale cóż słabsze produkcje też muszą jakieś być i w tym wypadku jest to właśnie ta. Nie wiem co chciał Bobina przekazać tym utworem, ale najwyraźniej do mnie nei trafiło. 2/10

06. Bobina- Pune Na całe szczęście mamy znów zmianę w dobrym kierunku. Od pierwszych sekund wchodzące dźwięki rozbrajają i napawają optymizmem na coś naprawdę dobrego. I tak też się dzieje. Klimat bardzo tajemniczy i taki mroczny i to mi się właśnie szczególnie podoba. Także utwór długo się rozkręca, co lubię w produkcjach. Ten interesujący klimat utrzymany jest do końca i może nie ma tutaj jakiegoś większego rozwinięcia ale potrafi przykuć uwagę i dać do myślenia a słuchając po nocy nawet przestraszyć. Kolejna czołowa produkcja tego albumu. 10/10

07. Bobina feat. Erin Marsz - Let You In Od samego początku do słuchania zaprasza na bardzo dobry bassline. Niestety ponownie utwór poprowadzony w niewłaściwym dla mnie kierunku. Słaby vocal, który wchodzi trochę męczy i trochę tutaj zalatuje znów dance'em. Jednak o wiele lepszy ten jak poprzedni, ponieważ wykończenie lepiej do mnie trafia i jest pozytywną dawką energii, więc może mnie jeszcze przekonać. Ale co do vocalu to się nie przekonam, bo to 'wycie' nie vocal. Kawałek średni, ale z potencjałem i jakby tutaj wyciąć vocal i dodać klimatu byłby dużo lepszy. 6/10

08. Bobina - Lamento Sentimental I mamy przeplatankę świetnych utworów z średnimi i teraz przyszła kolej na geniusz. Kawałek zrobił na mnie niesamowite wrażenie podczas przesłuchania go po raz pierwszy podczas asota. Miałem wtedy ciary na całym ciele, gdy weszła ta genialna gitarka. Swoją drogą wtedy pomyślałem, że to niemożliwe by taki utwór Bobina zrobił, a jednak. Gitarka to nic przy tym co się dzieje później, po prostu coś niesamowitego, to wykończenie to prawdziwy strzał w dziesiątkę. I do tego jaki klimat się tworzy trochę smutny ale jakże piękny, mm... przy każdym słuchaniu można się rozmarzyć, kawałek numer jeden. 10/10

09. Bobina feat. Alan Connor - Caught In The Rain Zdecydowanie najsłabszy kawałek, od razu bije dance'em a nawet disco polo od niego. Ciężko miałem przeprawę w przesłuchaniu go do końca bo od samego początku nie przekonuje a wręcz odstrasza. Jedyne dobre to coś lepszego się dzieje bez vocalu w breaku, ale to także bez żadnych zachwytów, po było tracić miejsce na taki kawałek na albumu to ja nie wiem 1/10

10. Bobina with Ilya Soloviev - Scream Dream Na szczęście wypadło, że dobry kawałek jest na koniec, bo z pewnym niedosytem i rozczarowaniem by się skończyło. Bez vocalu i bez zbędnych wstawek. Dobre tempo, bo ten album powinien skończyć się w szybkich brzmieniach. Ponowna dawka dobrego klimatu i dobre brzmienia. I dobre wykończenie, takie delikatne napędzane szybkim bassline'em. Na takie melodyczne kawałki mam specjalne miejsce w moim zbiorze dobrych utworów. I album kończy się z bardzo dobrym akcentem na pożegnanie. Szkoda, że taki krótki, ledwo się zaczął a już skończył. 8/10

Po przesłuchaniu całości można i po tych dwóch świetnych utworach zaprezentowanych wcześniej spodziewać się czegoś lepszego, ale i tak sądzą iż nie ma źle. Jedyne co przeszkadza to ilość, jak już wspomniałem trochę za mało. Album zawiera świetne i średnie utwory co wg mnie stanowi tytuł albumu i przez to nie jest jednolity tylko z trzema kawałkami prawie czysto dance'owymi.

Średnia ocena utworów: ~7,4/10
Ocena ogólna: 8/10 (Mając na uwadze bardziej interesujące utwory)
_________________
'Od Trance'u piękniejsza jest tylko cisza...'


RaCmin presents Mental Agitation of Trance 012 Top of April 2012

My :choon: of the Moment: Sensitive5 - Not The End
 
 
 
Profil Facebook
 
 
zeneq 
Trance MUSIC ! <3



Pomógł: 1 raz
Wiek: 18
Dołączył 458 dni temu
Posty: 1841
Skąd: Gorzów Wlkp
Wysłany: 02-07-2011, 14:04  


Przesłuchałem cały album i muszę powiedzieć , że Bobina się postarał . Jego wydawnictwo jest jak najbardziej godne uwagi . Wprowadza swego rodzaju świeżość . Słuchając albumu ani razu nie miałem ochoty przejść do następnego kawałka . Ogólnie album na Bardzo Wielki " + "

Oceniam album na 3+/5 .

Najlepsze kawałki ->

Bobina - Lamento Sentimental
Bobina - Pune
Bobina - Visible Touch
Bobina - You Belong To Me (feat. Betsie Larkin)

Reszta kawałków to bardzo dobre średniaki .
_________________
I LOVE TRANCE <3 !
 
 
 
Profil Facebook
 
 
Kendziooor 
Raczej nie hrabia :P



Pomógł: 9 razy
Wiek: 23
Dołączył 530 dni temu
Posty: 1055
Skąd: Skierniewice
Wysłany: 21-09-2011, 16:19  


Trzy tygodnie - tyle czasu pozostało do premiery albumu Rocket Ride, nim ktokolwiek mniej wtajemniczony w twórczość Bobiny zdążył się dowiedzieć o jego wydaniu. I jak zazwyczaj bywa - długie i szumne zapowiedzi kończą się kichą, tak tutaj zaistnieć mogłaby sytuacja odwrotna... I nawet nie dlatego, że ostatnie kilka moich recenzji, to opisywanie składanek słabych. Jak zawsze nie mogę się odciąć od swoich prywatnych gustów i upodobań, muszę więc zdradzić, że twórczość Bobiny zawsze mnie interesowała; natomiast jego Catchy! to jedyny album (bądź jeden z niewielu) starszego brzmienia Trance, który polubiłem. Dość jednak o moich preferencjach, czas w miarę możliwości obiektywnie ocenić, co ma dla nas rosyjski talent Bobina.

Z rzeczy jeszcze oficjalnych - Rocket Ride dostarcza nam dawkę 60 minut dzielone przez 10 utworów - nie jest to szczyt pracowitości, ale może właśnie w tym tkwi klucz, by uwieść serca słuchaczy?
01. Here Comes The Night
02. Visible Touch
03. You Belong To Me (feat. Betsie Larkin)
04. Rocket Ride
05. Angel Of The North (feat. Sabrina Altan)
06. Pune
07. Let You In (feat. Erin Marsz)
08. Lamento Sentimental
09. Caught In The Rain (feat. Alan Connor)
10. Scream Dream (with Ilya Soloviev)

Już niemal standardem stało się rozpoczynanie albumów utworem intro - Here Comes The Night w tej kategorii jest jednak pretendentem do czołowych miejsc. Budujące napięcie, mroczne, dramatyczne, epicko rozbudowujące się, aczkolwiek skromne - już sam zestaw słów, jakich udało mi się użyć wskazuje na to, że jest o czym mówić. Póki co, moje wcześniejsze podejrzenie się sprawdza - umiarkowanie daje dobre rezultaty (bo 3-minutową kompozycję piano/violin właśnie umiarkowaniem bym nazwał). Pierwszym pełnym, chciałoby się rzec "z grubej rury", bo aż 9-minutowym tworem jest Visible Touch. Mówi wam to coś? Z pewnością - przedrostek "In" w tytule dałby wam w każdej wyszukiwarce najbardziej znany utwór, czyli po prostu klasyk tego producenta. Niestety, autor zapomniał już chyba, w czym tkwiła siła "niewidzialnego dotyku" - czy to w oryginale, czy to w legendarnej wersji Corstena, melodia i energia płynące z tych kilku minut upliftingu potrafiły jednocześnie rozruszać najbardziej drętwą nogę, i skruszyć najtwardsze serce. Niestety, w albumowej dwójeczce nic z tego nie znajdziemy - bardziej staranna i dopracowana oprawa nie wynagrodzi uczuć, jakie płynęły z Bobinowego klasyka. Gwoli ścisłości dodam, że nawet odpuszczając sobie te porównania, utwór prezentuje się blado. Humor poprawia mi jednak You Belong To Me, czyli pierwszy wokal na płycie. To taki rasowy Trance - tyle, że ten nowych czasów, dla niektórych więc brzmiący jak Dance. Dla mnie jednak nie "Łup Łup" i 140BPM decyduje o ocenie, lecz uczucie - chyba nikt nie zaprzeczy, że ten utwór ma go w sobie pełno i duża w tym zasługa pięknej (głosowo i witalnie) Betsie Larkin. Składanka zaczyna nam się rozkręcać, więc przeskakując dalej trafiamy na Rocket Ride. Świetne połączenie wyszukanych brzmień i dużej dawki energii - słuchając, niewątpliwie można odlecieć w rakietowy lot, przestrzegam zatem przed nadmiernym słuchaniem. Po tak dobrym fragmencie składanki ciężko przestawić się na "pływaka", jakim niewątpliwie jest Angel Of The North. Nie wyróżniający się, wesoły i łatwy... no właśnie, po prostu pływak, czyli coś, czego można posłuchać, ale w czym ciężko się zauroczyć. Drugą połowę płyty otwiera Pune. Bardzo klimatyczna propozycja, obok której fani Bobiny przejdą raczej obojętnie, jednak której koneserzy ciekawych rytmów na pewno nie pominą. Spokojny, ale bardzo wciągający Progressive. Następna propozycja to kolejny wokalowy nudziarz - Let You In ma w sobie moc i typowy urok, jednak jest to za mało by mnie przynajmniej zaciekawić. Nie rozdrabniając się na mało ważny temat, przychodzi w końcu czas na Lamento Sentimental, zdecydowanie czołowy utwór tego albumu, jak i jedna z najlepszych propozycji roku. Połączenie nostalgicznego motywu gitary i wolniejszego tła perkusyjnego dało wspaniały efekt. Melodyjny, uczuciowy Trance - czyli taki, jaki Kendziooory lubią najbardziej. Caught In The Rain to zupełna odskocznia od całego materiału zawartego na Rocket Ride. Dodajmy, odskocznia w złą stronę. Wokal najlepiej pozostawić bez komentarza, niestety podkład klasyfikuje się pod tanie disco - w skrócie, ten utwór można sobie odpuścić. Album nie zdążył się jeszcze rozkręcić, a już zmierza ku końcowi - Scream Dream to na szczęście happy end. Jest szybko, momentami wzruszająco - słowem bardzo udany duet z rosyjskim producentem Ilya Solovievem, a zarazem miły akcent na zakończenie.

Rocket Ride polecam... dla zabicia muzycznej nudy. Album dobry, z kilkoma solidnymi propozycjami, jednak bez aspiracji na bycie tym wybitnym. Godzina potupywania i bujania głową gwarantowana, lecz jeśli oczekujecie czegoś świeżego, to nie macie czego tutaj szukać. Mimo to album wart jest choćby jednego przesłuchania, bo kilka produkcji to naprawdę dobre, melodyczne bomby - takie, za jakie Bobina jest ceniony.
Najlepsze utwory: Lamento Sentimental
Ocena: 7.4
Miejsce w zestawieniu 2011: ?
_________________
Trust. Religion. Allocation. Nature. Calling. Emotion.
 
 
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group -
Template modified by Joy & han350.

Regulamin | Faq | Statystyki | AsotOnly - Facebook | Kontakt




Leading Trance Radio Player
RadioTuba.org

Strona wygenerowana w 1,09 sekundy. Zapytań do SQL: 11