Nigdy nie byłem jego fanem... potencjał ogromny, ale wg. mnie kompletnie nie wykorzystany. Zbyt dużo produkcji, a co za tym idzie jednolitych produkcji. Podobne prog' baseline, super słodkie melodie i w pewnym momencie jego motywy wydawały mi się zbyt oklepane... Tak było do czasu ostatniego ASOTu, w którym to mieliśmy okazję usłyszeć
Moonbeam - Hate is the killer (Arty Remix)

Cóż za track, kompletne przeciwieństwo Arty'ego, którego znaliśmy. Oryginalny, podkradziony z poza ram trance'u bit, mroczny klimat, świetna melodia i ciekawy szlif - niesamowicie wciągający utwór. Na ten moment mój TOP3 utwór tego roku, nie mogę go okiełzać słowami, niesamowita sprawa. Tym jednym utworem wynagradza mi dwa lata popularnej nudy, którą porabiał. Recepta jest prosta = mniej, a lepiej

Z innych jego utworów zaciekawiły mnie też Hope
(Club Mix) oraz remix
Back To Earth (tegoroczny również)

Niech trzymapoziom remixu dla Moonbeama, a zajdzie daleko.